<?xml version="1.0" encoding="utf-8"?>
<!-- If you are running a bot please visit this policy page outlining rules you must respect. http://www.livejournal.com/bots/ -->
<feed xmlns="http://www.w3.org/2005/Atom" xmlns:lj="http://www.livejournal.com">
  <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma</id>
  <title>Schwarz Blut</title>
  <subtitle>~in my veins~</subtitle>
  <author>
    <name>kuroi_inazuma</name>
  </author>
  <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/"/>
  <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom"/>
  <updated>2007-05-07T17:33:23Z</updated>
  <lj:journal userid="6590138" username="kuroi_inazuma" type="personal"/>
  <link rel="service.feed" type="application/x.atom+xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom" title="Schwarz Blut"/>
  <link rel="hub" href="http://pubsubhubbub.appspot.com/"/>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:15907</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/15907.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=15907"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2007-05-07T19:25:00</title>
    <published>2007-05-07T17:32:09Z</published>
    <updated>2007-05-07T17:33:23Z</updated>
    <lj:music>Zeraphine - Die Macht In Dir</lj:music>
    <content type="html">I came back early (I skipped two lectures) with a intention of learning for tomorrow tests...&lt;br /&gt;I went to the shop...&lt;br /&gt;I ate dinner (if it could be called that)...&lt;br /&gt;I read 7 yaoi stories....&lt;br /&gt;I watched the stupidest show prepared for children who didn't reach age of 7 (Bear in a big blue house) and during it I almost died...&lt;br /&gt;I read 4 yaoi manga...&lt;br /&gt;I opened a book... looked at the chemical structures and closed immediately &amp;gt;.&amp;gt;&lt;br /&gt;and now I'm writing this dummy note...</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:15847</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/15847.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=15847"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2007-05-04T23:19:00</title>
    <published>2007-05-04T21:28:45Z</published>
    <updated>2007-05-04T21:28:45Z</updated>
    <lj:music>CO.IN. (+Maciek, Pigment) – Efekt Motyla</lj:music>
    <content type="html">I give up.&lt;br /&gt;I tried hard (see --&amp;gt; http://www.lastfm.pl/user/nemeneme/) but I can only listen three songs:&lt;br /&gt;CONCEIVED SORROW&lt;br /&gt;THE FATAL BELIEVER&lt;br /&gt;Namamekashiki ansoku, tamerai ni hohoemi&lt;br /&gt;The rest for me is now piece of shit. FUCK!&lt;br /&gt;I hope that before the concert I'll&amp;nbsp; like this CD even a LITTLE.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Right now I'm totally fascinated by Maciek - ex-member of polish nu-metal band called PIGMENT. It is sick! I'm looking in Internet everything connected with him (music)&lt;br /&gt;As to promote his music (and also music of a group CO.IN) here is link to &lt;a href="http://moses.last.fm/download/21455124/Efekt%2BMotyla.mp3"&gt;EFEKT MOTYLA&lt;/a&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:15581</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/15581.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=15581"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2007-05-04T12:27:00</title>
    <published>2007-05-04T10:40:06Z</published>
    <updated>2007-05-04T10:44:46Z</updated>
    <lj:music>SEX MACHINEGUN - Wind</lj:music>
    <content type="html">I finally decided to download and listen to "The Marrow of a Bone" by Dir en Grey. If I'm going to see their live in Katowice, I should at least know a few songs they're going to play. &lt;br /&gt;I think, that when my roommate pay her fine I'll book ticket for this show. (Of course I cannot imagine being on a rock/metal show and having sitting places ==')</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:15271</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/15271.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=15271"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2007-05-01T14:34:00</title>
    <published>2007-05-01T13:11:02Z</published>
    <updated>2007-05-01T14:15:29Z</updated>
    <lj:music>D - Art de la pista</lj:music>
    <content type="html">Już prawie porzuciłam ten journal...&lt;br /&gt;Ogólnie rzecz biorąc, to piszę, by wyrzucić z siebie to, co stało się z Amber. Ostatecznie wczoraj musiałam ją uśpić.&lt;br /&gt;Po moim ostatnim entry sporo się wydarzyło, jej zdrowie raz się polepszało, to znów stężenie mocznika we krwii powodowało, że czuła się gorzej. Przez trzy miesiące codziennie lub co drugi dzień jeździliśmy z nią na wlewy. Pomagały i stopniowo oczyszczały jej krew. Szkoda, że psom nie robi się dializy, wtedy problem szybciej by się rozwiązał...&lt;br /&gt;Od stycznia do zeszłego tygodnia Amber czuła się świetnie. Była radosna, bawiła się marchewką i w ogóle zachowywała się, jakby była najzdrowszym zwierzakiem na świecie. &lt;br /&gt;Tydzień temu zdecydowaliśmy, że należałoby ją ostrzyc, więc pojechaliśmy do jej byłej właścicielki. Zabieg przebiegł pomyślnie i spod sterty rudawych (zbyt dużo karotenu XD) kudłów wyłoniła się moja śliczna sunia. Wtedy Pani Maria zauważyła, że jej zęby są strasznie zakamienione. &lt;br /&gt;Fakt, powinnam była je częściej czyścić, ale jakoś głowy do tego nie miałam. To moja choroba, to jej i jakoś tak zeszło, że niemal szczoteczki ząbki nie widziały.&lt;br /&gt;Dość brutalnie zerwano jej kamień z zębów. Trochę krwii poleciało, jak to przy takich zabiegach. Trochę zaniepokoiło mnie to, że w jednym momencie strasznie zapiszczała.&lt;br /&gt;Od powrotu przestała jeść marchewkę oraz suchą karmę i z dnia na dzień stawała się coraz smutniejsza. W koścu, cztery dni temu, zaprowadziliśmy ją do weterynarza. Okazało się, że ma najgorsze wyniki ze wszystkich, jakie do tej pory miała (mocznik okolo 300, a kreatynina 8), dodatkowo wyszło na jaw, że ząb trzonowy jest złamany.&lt;br /&gt;Największym problemem było to, że ząb ten trzyma się na trzech korzeniach (z czego jeden został wyłamany), a aby go usunąć należałoby przeprowadzić zabieg operacyjny pod narkozą, a niestety w wypadku Amber narkoza nie mogła być stosowana - po prostu by się nie wybudziła. Dostała lekkie leki przeciwbólowe (silniejsze by ją zabiły) i przez dwa dni miała robione wlewy.&lt;br /&gt;Stopniowo stawała się coraz słabsza. Widać było, że już w ogóle nie walczy. Nie jadła, nie piła - jedynie albo smutno patrzyła na nas, albo w szale rzucała łbem, próbując ukoić ból.&lt;br /&gt;Przedwczoraj już nic nie zjadła, pojechaliśmy z nią jeszcze na wlew i zaczeliśmy myśleć o podjęciu tej trudnej decyzji, ale jedynej, jaka w takim wypadku wydawała się słuszna. &lt;br /&gt;Wczoraj nie była w stanie iść, jeść, ani pić. &lt;br /&gt;Nie mogliśmy już patrzeć na jej cierpienie.&lt;br /&gt;Z ciężkim sercem zawieźliśmy ją do weterynarza i poprosiliśmy o ulżenie jej w bólu. Lekarka przygotowała motylka, jakiego to zawsze używała wcześniej by podać jej roztwór glukozy i pbs, a teraz by wprowadzić lek kończący to wszystko. Odmierzyła dawkę i zbliżyła się do nas.&lt;br /&gt;Trzymałam Amber, cały czas ją głaszcząc i mówiąc do niej. Weterynarz wkłuła się w żyłę i powoli zaczęła wciskać lek. &lt;br /&gt;Do krwi mojego psa nie dostało się więcej niż 2 ml, a już zwaliła się z nóg. Zaskoczona podtrzymałam ją i ostrożnie ułożyłam na blacie. Wraz ze zwiększeniem dawki z oczu odpływało życie pozostawiając je tym samym puste, matowe i lekko zmrużone.&lt;br /&gt;Lekarka sprawdziła, czy seduszko jeszcze bije i po chwili orzekła, że Amber już nie żyje.&lt;br /&gt;Po raz ostatni pogłaskałam jej jeszcze ciepłe ciało i pocałowałam w łepek, jak to zawsze miałam w zwyczaju, by wyjść i już nigdy nie mieć okazji zobaczyć jej w jakikolwiek inny sposób niż tylko na zdjęciach.&lt;br /&gt;Wsiadłam do samochodu i rozpłakałam się na dobre. &lt;br /&gt;Na prawym nadgarstku zapiełam sobie jej czerwoną obrożę.&lt;br /&gt;&lt;img src="http://nemenemeneme.republika.pl/AmberQ.gif" alt="" /&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:14902</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/14902.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=14902"/>
    <title>moja gwiazdka gaśnie</title>
    <published>2006-12-05T21:26:17Z</published>
    <updated>2006-12-05T21:26:17Z</updated>
    <lj:music>Sadie - SAYOUNARA no hate</lj:music>
    <content type="html">Właściwie to nie minął jeszcze rok od kiedy wzięłam Amber do siebie, a już bardzo prawdopodobne, że będę musiała się z nią pożegnać. Jest to o tyle bardziej dobijające, że zżyłam sie z nią do tego stopnia, że nie wyobrażam sobie tego, że jej może już za kilka dni nie być.&lt;br /&gt;Od wtorku zaczęła mieć problemy żołądkowe, ale nie wyglądało to na nic bardzo wykraczającego poza normę, bo chyba każdy ma prawo czasami się czymś podtruć. Jednak to trwało i w piątek chciałam się z nią wybrać do weterynarza (jednak rodzice mnie odwiedli od tego i powiedzieli, aby poczekać jeszcze chwilę, wątpię aby te kilka dni coś zmieniło w ogóle)&lt;br /&gt;Niby się poprawiło, ale nagle w niedzielę nadszedł kryzys. &lt;br /&gt;Zaczęła po prostu gasnąć w oczach.&lt;br /&gt;&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="ljcut" text="Wymiotowała nawet po wodzie."&gt;Wymiotowała nawet po wodzie.&lt;br /&gt;Wieczorem pojechaliśmy z nią na pogotowie, gdzie wtłoczono jej roztwór PBS i glukozy w składzie 50/50% oraz otrzymała trzy zastrzyki, zlecenie morfologii...&lt;br /&gt;Wyniki niestety wyglądało jak wyrok - zawartość mocznika przekraczała normę niemal poczwórnie, a keatynina trzykrotnie.&lt;br /&gt;Najprościej rzecz ujmując - stało się to, czego najbardziej się obawiałam - powrót mocznicy ze zdwojoną siłą.&lt;br /&gt;Tego samego dnia zrobiliśmy jej jeszcze USG, które wykazało, że jej nerki są, ale jakby ich nie było. Aby doszło do takich zniszczeń, musialoby to oznaczać, że są uszkodzone w niemal 90%&lt;br /&gt;Oczywiście weterynarze nie widzą dla niej większych szans, ale jeszcze próbujemy. Może jakimś cudem w ciągu tego tygodnia codziennego karmienia dożylnego i bolesnych zastrzyków, te cholerne nefrony zaczną działać i trochę chociaż odtrują jej organizm, jak nie to...&lt;br /&gt;W domu dalej jest radosna, ale świadomość, że to zasługa tylko i wyłącznie wlewów, że w tej chwili jest od nich uzależniona, jest przerażająca. Co jeszcze bardziej mnie dobiło, to rozmowa z jej byłą właścicielką, która oczywiście była bardzo zmartwiona tą żałosną wiadomością i w pewnym momencie nagle powiedziała coś takiego: "Jakby coś, to bez względu na wszystko przed wakacjami dam ci szczeniaka"&lt;br /&gt;Do jasnej cholery! Nie chcę szczeniaka! Chcę AMBER!&lt;br /&gt;...ale nie chcę też aby się męczyła.&lt;br /&gt;Dzisiaj śmierdzi acetonem i w pewnym momencie nie mogła chodzić, czego winą są zapewne zastrzyki. Wiedziałam, że są one bolesne, ale nie sądziłam, że aż tak.&lt;br /&gt;To błędne koło - jak się je odstawi, to będzie jeszcze gorzej.&lt;br /&gt;Pewnie w poniedziałek ponownie pobierze się jej krew i zawiezie do szpitala do analizy. Mam nadzieję, że wyniki będą dla niej korzystniejsze, w przeciwnym razie będzie to niezaprzeczalny wyrok, a wtedy moja gwiazdeczka (myszka) zgaśnie na zawsze i nawet kojące światło księżyca w pełni nie powstrzyma łez (jak to pomogło mi wczoraj).&lt;/div&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:14726</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/14726.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=14726"/>
    <title>ehhh</title>
    <published>2006-07-28T22:09:32Z</published>
    <updated>2006-07-28T22:09:32Z</updated>
    <lj:music>sadie - korudopurei (gold play)</lj:music>
    <content type="html">I really really wanted to se Calmando Qual's concert in Warsaw. I prepared everything on it, and what? Just SHIT!&lt;br /&gt;First &lt;span class='ljuser  ljuser-name_tentacledshuu' lj:user='tentacledshuu' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://tentacledshuu.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://tentacledshuu.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;tentacledshuu&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; and &lt;span class='ljuser  ljuser-name_kurenai_suiren' lj:user='kurenai_suiren' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://kurenai-suiren.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://kurenai-suiren.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;kurenai_suiren&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; decided to not go and I stayed alone. Life is brutal and what is more - unfair.... &amp;gt;.&amp;gt; Few hours before I wanred to go and but train tickets to Warsow I.... sprained my ankle oO" What a bad luck (*now in my mind Gravitation* XD) &lt;br /&gt;To made my stress lever lower I and &lt;span class='ljuser  ljuser-name_tentacledshuu' lj:user='tentacledshuu' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://tentacledshuu.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://tentacledshuu.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;tentacledshuu&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; bought CDs oO" They says its a good way to relax - maybe it's true, it helped for a while, but when I heard today afternoon from &lt;span class='ljuser  ljuser-name_shikijoukyou' lj:user='shikijoukyou' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://shikijoukyou.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://shikijoukyou.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;shikijoukyou&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; backstage relation I felt depressed even more, but I'm happy her happiness XD It sounds so stupid XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;btw: I'm sadie-addicted XDDD&lt;br /&gt;I just HAVE TO get their first two singles XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:14112</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/14112.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=14112"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-06-03T22:48:00</title>
    <published>2006-06-03T20:55:31Z</published>
    <updated>2006-06-03T20:55:31Z</updated>
    <lj:music>EVE - Vampire</lj:music>
    <content type="html">Po polsku, bo jestem wkurzona:&lt;br /&gt;Mój komputer nazywa się BAKA&lt;br /&gt;BAKA ostatnio przejawil swoja wlasna wole i wzial dysk, gdzie mialam teledyski j-rockowe oraz 60% mangi (glownie yaoice) i mi go sformatowal (SAM) nastepnie stworzyl w tamtym miejscu zamiast partycji podstawowej - partycje rozszerzona i tam utworzyl 'dysk logiczny'. Wszystko daloby sie przezyc jeszcze, ale NIE MOGE TAM WEJSC! &lt;br /&gt;A poza tym, po tym manewrze BAKA poczul sie jakos gorzej. Chodzi tak, jakby chcial i nie mogl, mysli bezuzytecznie dluzej niz powinien i nic z tego jego myslenia nie wynika. Stał sie tez bardziej wrażliwy. Nie słucha, jak na niego krzycze i nie nadarza za moimi myslami (co przejawia sie glownie na mirandzie, gdzie tekst wyskakuje obciety ;/). Oczywiscie zabrania mi tez czytac swoj pamietnik (Moj komputer)... &lt;br /&gt;Zaczynam sie o niego martwic, moze wyslac go do lekarza, albo zastosowac jakas domowa metode?</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:14003</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/14003.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=14003"/>
    <title>ogłoszenie parafialne #2 - sobota</title>
    <published>2006-05-25T20:17:25Z</published>
    <updated>2006-05-25T20:17:25Z</updated>
    <content type="html">Odnośnie &lt;strong&gt;soboty&lt;/strong&gt; i spotkanie j-rockowego w celu odreagowania braku mozliwosci wyjazdu na Diru do Berlina lub Kolonii:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze względu na to, że koniecznie XD (zostałam zmuszona) pojechać na imieniny do wujka na 17, do &lt;strong&gt;16&lt;/strong&gt; spotkanie musi zostać zakończona. O ile wam to nie przeszkadza, to proponuję rozpoczęcie o &lt;strong&gt;10&lt;/strong&gt;, lub w okolicach tej godziny. Kto nie wie, jak do mnie dojechać, niech odezwie sie do mnie na gadu...&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Playlista&lt;/strong&gt; dalej nie ustalona (mam nadzieję, że przyniesiesz obiecane Ayabie, &lt;span class='ljuser  ljuser-name_tentacledshuu' lj:user='tentacledshuu' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://tentacledshuu.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://tentacledshuu.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;tentacledshuu&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; onegai)</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:13681</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/13681.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=13681"/>
    <title>rozmowa XD</title>
    <published>2006-05-20T20:11:36Z</published>
    <updated>2006-05-20T20:13:24Z</updated>
    <lj:music>i don't even know XD</lj:music>
    <content type="html">Właśnie skończyłam rozmawiać z jednym gościem i zamieszczę tutaj fragment tej rozmowy. Że też ludzie mają aż taki problem z rozumieniem tekstu czytanego, czy ja piszę aż tak niewyraźnie? A może po prostu społeczność się uwstecznia?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="ljcut" text="przeczytaj"&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;ja jestem dziwna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;i szukam dziwaków&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;bo z nimi jest najlepiej&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;nie tego nie powiedziałem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;tym bardziej, ze uważam, ze nie ma normalnych ludzi&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;, &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;bo każdy ma swoje dziwactwa&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;tylko na innej sferze&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;no wybacz ale ja tez jestem dziwny&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;widocznie w innej sferze&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;ja zawsze byłem dziwny i taki zawsze będę&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;a wiesz, ze nawet ze słownika psychologii wykreślono słowo "normalny"?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;Wiec to tylko potwierdza to co mowie&lt;/span&gt; - &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;każdy jest dziwny w swój unikalny sposób&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;a ja lubię być dziwny....beka z tego jest&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;. T&lt;span style="color: black;"&gt;ylko wkurza mnie jedno ze nie mogę się spotkać i przekonać się naprawdę kim jesteś....i dla mnie nie jesteś dziwaczna.....&lt;/span&gt; &lt;span style="color: black;"&gt;i mowie to teraz serio&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;kocham moje dziwactwo i zawsze tak siebie definiuje, wiec zanegowanie mojej odmienności jest dla mnie niemal jak obraza&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;, &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;w ogóle, to co rozumiesz, przez 'kim jesteś'&lt;/span&gt; &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;czy zobaczenie mojej materialności cokolwiek powie ci o mnie więcej?&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;no bo lubię cię taka jaka jesteś....nic i nikt tego nie zmieni&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;; &lt;span style="color: black;"&gt;za to cię najbardziej lubię&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: black;"&gt;serio&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;a 'jaka jestem'?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;dla mnie w 100% normalna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; &lt;span style="color: black;"&gt;i za to cię najbardziej lubię&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;to nie jest odpowiedz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;, &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;jaka jestem?&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;jak na razie jeszcze nie wiem jaka jesteś....&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;(i nie obrażaj mnie przyrównując do standardu, który nie istnieje)&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;no właśnie&lt;/span&gt;, &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;nie znasz mnie&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt; &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;nigdy bym dziewczyny nie obraził to nie dla mnie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;czy zobaczenie mojej fizyczności powie ci jaka jestem?&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; - &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;nie&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;nie wiem&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;ale nazwałeś mnie normalna&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;, to &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;dla mnie to obraza&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;a ciekawe jak ty mnie opiszesz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;nie znam cię i cały czas ci to powtarzam&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;i właśnie darze do tego by cię poznać z jak najlepszej strony......daj mi chociaż te jedna marna szanse.....&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; &lt;span style="color: black;"&gt;zrobiłbym dla ciebie wszystko.....&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;nie zrobiłbyś wszystkiego&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;pewna jesteś tego w 100%&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;tak&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;a chciałabyś się przekonać ze tak może być jak mowie&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt; &lt;span style="color: black;"&gt;i wcale nie kłamie&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;nie mowie, ze kłamiesz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;, &lt;span style="color: rgb(106, 106, 106);"&gt;ale nie zrobiłbyś wszystkiego&lt;/span&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;xxx&lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(215, 0, 0);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;a po czym tak twierdzisz&lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;Neme &lt;/span&gt;&lt;/strong&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(89, 89, 89);"&gt;: &lt;/span&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;bo nawet dla osoby, która się kocha można zrobić wiele, ale nie wszystko&lt;/span&gt;&lt;/font&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p style="" class="MsoNormal"&gt;&lt;font color="#000000"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: rgb(106, 106, 106);"&gt;&lt;/font&gt;&lt;span style="font-size: 10pt;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/span&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:13541</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/13541.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=13541"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-05-18T23:14:00</title>
    <published>2006-05-18T21:22:02Z</published>
    <updated>2006-05-18T21:31:37Z</updated>
    <lj:music>Dir en grey - Dead tree</lj:music>
    <content type="html">Tytuł: Zabawy z suszarką&lt;br /&gt;Autorzy: &lt;span class='ljuser  ljuser-name_aninreh' lj:user='aninreh' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://aninreh.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://aninreh.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;aninreh&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; &amp;amp; &lt;span class='ljuser  ljuser-name_kuroi_inazuma' lj:user='kuroi_inazuma' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://kuroi-inazuma.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://kuroi-inazuma.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;kuroi_inazuma&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;&lt;br /&gt;Rodzaj: PWP, lemon&lt;br /&gt;Pairing: tatsurou x yukke&lt;br /&gt;Komenatrz: &lt;br /&gt;1. jesteśmy pojebane &lt;br /&gt;2. jeste(ś)m(y) zboczona(e) &lt;br /&gt;3. ujście zapędów schizofreniczno-paranoicznych, więc ostrzegam XD &lt;br /&gt;4. Dla mnie jest to pierwszy skończony fik XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="ljcut" text="Read more..."&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;center&gt;Zabawy z suszarką&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;	&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;left&gt;	Na specjalne zamówienie, dla PROPHET, która zaśliniła cały pokój czekając na ciąg dalszy!&lt;br /&gt;	Mamy nadzieję, że jesteś w pełni usatysfakcjonowana, maślaczku!&lt;br /&gt;	…w sumie to dziękujemy za sposób wyładowania swoich paranoiczno-schizofrenicznych zapędów!&lt;br /&gt;	Aninreh &amp;amp; Neme&lt;/left&gt;&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przechadzał się po parku paląc papierosa za papierosem. Niedawno wyszedł z próby. Znowu się pokłócił z wokalistą o jakąś pierdołę. Wściekł się, kiedy ten zaczął biegać dookoła studia z różowym balonikiem w zębach i udawać fangirla, którego widział po jednym z koncertów Dir en grey. W ogóle, co za tałatajstwo tam się złaziło... Ale nie ważne. Kopnął jakiś kamień leżący na drodze. Czy ten palant nie zauważał, jak bardzo wybuchy jego złości na niego działały? Jak bardzo go tym ranił!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Pozostała dwójka wiedziała, że czuje coś więcej. To zresztą było dość oczywiste... Przecież normalnie by zabił jełopa, który mu farbę podmienił z tej, którą wybrał po godzinach męczarni przed regałem z farbami, na jakiś pieprzony pomarańcz! A Tatsurou jeszcze przecież żył, dychał, i był nadal tak samo cholernie smakowity, jak wtedy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Westchnął. Za co go to spotykało?! No ZA CO?! Jakby się, kurwa, nie można było czasem powydurniać!! Nawet Miya się pokładał ze śmiechu....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- BAKA TATSUROU!!! - wrzasnął na cały głos, mając za nim kompletnie przechodzące obok starsze panie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przysiadł na jednej z białych ławek i podparł twarz dłońmi. Wzrok pokierował na koci bruk, którym wyścielona była ścieżka. Westchnął ciężko i przymknął oczy.&lt;br /&gt;Zimna kropla spadła na odsłonięty kark. Po chwili następna. Zaskoczonym wzrokiem spojrzał na zachmurzone niebo, za zaraz potem na koci bruk, na którym pojawiało się coraz to więcej mokrych plam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Pięknie – westchnął wstając z ławki – cholerne monsuny. Pieprzone lato, głupi Tatsurou, i jeszcze ten durny świat.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Deszcz już po chwili lał się strugami, a wszyscy, którzy mieli to nieszczęście być w jego zasięgu chowali się pod parasolami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yukke stanął pod rozłożystym drzewem i oparł się plecami o pień. Wiedział, że czegoś zapomniał, ale aż do tego momentu nie mógł sobie przypomnieć czego.&lt;br /&gt;- Nienawidzę lata – zazgrzytał zębami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozejrzał się po pomieszczeniu i z zaskoczeniem stwierdził, że któryś z nich zostawił parasolkę na wieszaku. Podszedł bliżej. No tak. Yukke. Tylko on paradował po mieście z żarówiaście żółto-pomarańczową parasolką w kotki...&lt;br /&gt;Roześmiał się głośno. Jak ten facet uwielbiał zaskakiwać i irytować ludzi. Wyciągnął rękę i przesunął palcami po rączce porzuconej rzeczy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Pewnie za nim tęsknisz, hm? - spytał. - Odwiozę cię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To postanowiwszy wziął zgubę i wyszedł jako ostatni ze studia. Chciał już wezwać taksówkę, kiedy zauważył w parku na przeciwko stojącego pod drzewem i moknącego basistę. Z uśmiechem na ustach rozłożył żółto-różowe straszydło i poszedł po niego. Kiedy tylko stanął naprzeciwko, ten obrzucił go wściekłym spojrzeniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A tobie, o co chodzi? - zapytał z szerokim uśmiechem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Mam ci przypomnieć, na kogo się wydarłeś czterdzieści minut temu? - mruknął cicho.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A więc to dlatego wyszedłeś z próby i prawie wywaliłeś nam drzwi z zawiasów? Chodź ze mną. Porozmawiamy u mnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yukke spojrzał krzywo na przyjaciela, ale po krótkiej kontemplacji schował się z nim pod swoim parasolem. Weszli na ścieżkę i zaczęli kierować się do wyjścia. Blondyn co chwilę posyłał wokaliście ukradkowe spojrzenia, a w jego głowie cały czas dzwoniła głupia myśl: „Dlaczego on nie rozłoży swojego parasola, tylko trzyma łeb pod moim!?”&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do domu Tatsurou nie było daleko. Od parku dzieliło ich tylko kilka przecznic, więc dotarli tam dość szybko.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wokalista otworzył drzwi i uśmiechając się ciepło zaprosił gestem dłoni Yukke do środka. Chłopak wszedł ostrożnie, miał dziwne wrażenie, że ten wariat coś knuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przedpokoju zdjął buty, a przemoczoną kurtkę powiesił na wieszaku. Tatsurou tymczasem wyminął go i poszedł do łazienki, by po chwili stamtąd wrócić z czarną suszarką w rękach. Zaskoczony Yukke szeroko otworzył oczy i zrobił mało-inteligentną minę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Wyschną – wydukał z siebie wskazując na groźnie wyglądający sprzęt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tatsurou podszedł blisko chłopaka i wolną dłonią dotknął jego mokrych włosów. Uśmiechnął się do niego ciepło i szepnął:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Chyba nie chcesz się przeziębić. W końcu jesteś dla mnie bardzo ważny…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yukke rozdziawił usta nie wiedząc, co odpowiedzieć na tak dziwne wyznanie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jakbyś się pochorował to… musielibyśmy odwołać trasę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Głupi – wydusił z siebie po pierwszym szoku Yukke, na którego twarz wdarł się intensywny rumieniec.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odwrócił się na pięcie i wszedł do salonu, ignorując protesty wokalisty. Za cholerę nie da mu się z tym draństwem do siebie zbliżyć. Zbyt mocno wyczuwał podstęp w tym wszystkim, poza tym....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Suszarka = Zło.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdecydowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Usiadł na obitej miękkim, zielonym materiałem w niebieskie uzumaki, kanapie. Rozejrzał się. Nic się tutaj nie zmieniło od ostatniej popijawy po nagranym albumie. Westchnął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I wtedy to poczuł. Ciepłe powietrze na swojej szyi, a chwilę potem dotyk czegoś ciepłego i wilgotnego. Odskoczył jak poparzony. Tuż za oparciem obrzydliwego siedziska stał Tatsurou z wrednym uśmiechem na ustach. Nadal miał ten szatański pomiot w ręku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Boisz się kwiatuszku? - zapytał słodkim głosem. - Nasz dzielny, utalentowany, spieprza przed jedną małą, niewinną suszareczką?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Zwariowałeś?! To zemsta, tak?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie - odpowiedział z wielkim bananem na ustach. - Przeziębisz się, kwiatuszku-garnuszku. A przecież nikt tego nie chce, prawda? Miya mnie zabije, jeśli coś ci się stanie... Co najwyżej cię troszkę przypiekę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tatsu.... nie pozwalaj sobie...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Zrobił krok w lewo, w stronę balkonu, kiedy tamten odruchowo podążył, rzucił się szybko w prawo, w kierunku drzwi prowadzących do łazienki. Wystarczyło się tam zamknąć na godzinę, a będzie uratowany...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chwycił za klamkę i mocno szarpnął w swoją stronę. Drzwi ustąpiły i cudowny, wspaniały ratunek był już tak blisko. Był, bo zanim zdążył zamknąć, dłoń Tatsurou uniemożliwiła poruszenie tym głupim kawałkiem drewna z cudnym zamkiem wewnętrznym nawet o milimetr.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Zostaw mnie! – pisnął siadając na kafelkach i zasłaniając się rękami. &lt;br /&gt;Tatsurou z okropnym uśmiechem na ustach przystąpił o krok i jednym sprawnym ruchem włączył suszarkę do gniazdka. Yukke patrzył na niego wzrokiem, jakby co najmniej zobaczył mordercę i potwora, a nie kolegę z zespołu ze sprzętem do pielęgnacji włosów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chciał uciec, więc ustawił się w pozycji „na czworaka” i desperacko zaczął przeć przed siebie, wprost na nogi lekko zaskoczonego wokalisty. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- A dokąd ty? – uśmiech na twarzy oprawcy poszerzył się, co wcale nie zwiastowało nic dobrego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tam? – Yukke zadarł głowę wyżej i spojrzał na przerażające oblicze, które teraz zaczęło się śmiać w iście potworny sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tu! – nastąpiła nagła odpowiedź z góry i Yukke w jednej chwili został przygwożdżony do ziemi. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nawet nie zorientował się, jakim cudem Tatsurou nagle usiadł mu na biodrach. Czarny połysk suszarki w prawej ręce wokalisty odbił światło, jakie dawał kwadratowy plafon. Yukke pozostało jedno – krzyczeć!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- NIEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE! - wrzeszczał kręcąc główką na wszystkie strony i machając rękami i nogami bezradnie w górę i w dół.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ależ tak, kwiatuszku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Skierował na niego wylot suszarki i z wrednym uśmiechem włączył ją. Fala gorąca buchnęła mu w twarz i... przestała. Mina Tatsurou zrzedła nagle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co, kurwa? - mruknął wyraźnie niezadowolony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Yukke zamrugał parę razy i wygiął wargi w triumfującym uśmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- HA! Kara boska cię spotyka za dręczenie takiego cudownego, wspaniałego, utalentowanego i zabawnego basisty!! HA!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Czekaj no. Myślisz, że mam tylko jedną?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- NIEEEEEEEEEEEEE!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ależ tak.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Sięgnął do szafki i wyjął suszarkę większego kalibru. Podłączył ją szybko i skierował na główkę blondyna. Uśmiech szybko przerodził się w podkówkę, a oczy zaszkliły się... Tatsurou przełknął dyskretnie ślinę i skoncentrował się na włosach. Potem się zajmie tym drugim. Oj, na pewno się zajmie. Tym razem na pewno nie popuści młodemu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po piętnastu minutach wyłączył maszynę i spojrzał na basistę. Był cały zapłakany, a na głowie miał... śliczny garnuszek! Czyli wyglądał jak zwykle.... łzy gratis.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- No! I teraz znowu jesteś śliczniusi, milusi i garnusi! - wyszczerzył się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Widząc rodzący się na ustach Yukke protest pochylił się i pocałował go. Miał już zdecydowanie dosyć wrzasków protestu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Momentalnie przestał płakać. Kiedy usta Tatsurou oderwały się od jego nie był w stanie poruszyć się nawet o milimetr. Patrzył tylko osłupiały na delikatny uśmiech na twarzy wokalisty. Przełknął głośno ślinę i piskliwym głosem zadał ciążące mu pytanie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dlaczego nie rozłożyłeś parasolki?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Tatsurou zamrugał zaskoczony i parsknął śmiechem. Właściwie, to dostał głupawi. Złapał się za brzuch, aby być pewnym, że jednak jego wnętrzności przypadkiem nie wydostały się na zewnątrz. Nie mógł opanować tej fali niepohamowanej radości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W końcu zaczął starać się oddychać głębiej i po pewnej chwili w miarę się uspokoił. Nachylił się natychmiast nad twarzą basisty, który w dalszym ciągu leżał jak kłoda pod nim i pocałował go ponownie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Bo rozkładanie parasola w domu przynosi pecha – zaśmiał mu się do ucha i przygryzł je zębami, na co Yukke drgnął – A ja dzisiaj chyba mam farta, nie sądzisz? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Farta?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Dzisiaj idę na grzybobranie – wyszczerzył się radośnie – I mam upatrzoną pieczarkę z doskonale pieczarkowym kapeluszem!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie pozostawił mu nawet chwili na reakcję, ponownie go pocałował, jednocześnie wkładając ręce pod jego koszulkę. Delikatnie podszczypywał jego skórę, jednocześnie wyrabiając nieprzyzwoite rzeczy językiem w ustach biednego, zdezorientowanego geniusza... czyli jego, Yukke!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale, cholera, było to tak przyjemne, że nie mógł się zdobyć na to, aby go odepchnąć. Zamiast tego nieśmiało objął go za szyję i przyciągnął do siebie bliżej. Wyczuł, że wokalista się uśmiecha. Pocałunek przerwał nagle. Spojrzał mu głęboko w oczy i nagle uniósł lewy kącik warg w złośliwym uśmiechu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Do wanny - szepnął nagle. - Zawsze chciałem się kochać w wannie!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Słucham?!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Co do cholery?! Wanna... Kochać... Wanna + kochać....? NIE!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Nie zdążył zaprotestować. Wokalista zdążył go podnieść i włożyć do ogromniastej wręcz wanny, którą zamówił gdzieś z Europy i którą wszędzie się chwalił. Ponownie usiadł mu na biodrach i z czubkiem języka pomiędzy zębami zaczął go rozbierać w trybie ekspresowym. Potem siebie, co poszło mu jeszcze szybciej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Yukke został jedynie w bokserkach, tak samo brunet. I definitywnie zaczął się obawiać o swoją skórę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Ciii.... - szepnął cicho Tatsurou. - Mój ty śliczniutki kwiatuszku-garnuszku... potem cię wysuszę sam.... Obiecuję... A teraz cię wyliżę, jak koteczka... hm? - uśmiechnął się, jednocześnie otwierając dopływ letniej wody.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tak jakby jestem w pozycji podporządkowanej - warknął Yukke.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Oj, kochanie, nie pożałujesz. Mam zdolny jęzorek!! - uśmiechnął się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Basista zarumienił się. Wokalista ze słodkim uśmiechem zaatakował jego szyję. Jęknął cicho czując znajome już ciepło i wilgoć jego języka. Wygiął się nieznacznie, przybliżając mu swoje ciało. Ręka bruneta powędrowała powoli wzdłuż jego torsu i zjechała na podbrzusze. Zaczął go tam drażnić delikatnie głaszcząc. Nie był w stanie opanować drżenia własnego ciała pod wpływem tego dotyku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Tatsu... - mruknął cicho. - Przestań, proszę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Twój mały przyjaciel, nie będzie zadowolony - odpowiedział szeptem jednocześnie wkładając dłoń pod jego bokserki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Z ust basisty wyrwał się krzyk zaskoczenia. Ręce, którymi do tej pory podtrzymywał swoje ciało, poddały się, położył się jak długi, jednocześnie uciekając szyją od ust wokalisty i zanurzając tył głowy w wodzie. Tatsurou roześmiał się cicho. Powoli wodził palcem wzdłuż podniecenia basisty. Zaczął nucić pod nosem jakąś piosenkę, ale nie był w stanie nawet rozpoznać, jaką. Zbyt mocno koncentrował się teraz na jego dłoni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Co? Chcesz więcej? - spytał cicho pochylając się mocniej. - Wiesz, kwiatuszku-garnuszku, że mogę ci to dać. W końcu dzisiaj grzybobranie, ne? - uśmiechnął się.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Zsunął z niego bokserki i wyrzucił je na podłogę. Przesunął się nieznacznie i zgiął. Przesunął językiem po powoli pęczniejącej męskości basisty. Yukke znowu krzyknął. Jego głos odbił się echem od wyłożonych kaflami ścian łazienki. Zgodnie z wcześniejszą obietnicą, zaczął powoli go "wylizywać". I skurwiel jeden nie kłamał, że ma zdolny język!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dopiero po chwili się zorientował, że jęczał. Wokalista po prostu go dręczył. Cały czas okrążał, lizał, ale nie chciał wziąć w usta... najgorsze było to, że Yukke wiedział, o co mu chodziło... Już nie mógł się powstrzymać...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Weź go... Tatsu... Weź go w usta do kurwy nędzy!! - wrzasnął wreszcie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Jak sobie życzysz, pieczareczko, zaraz cię zjem!!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Z tymi słowami rzucił się na niego, pochłaniając od razu całego. Krzyknął zaskoczony nagłą zmianą zachowania bruneta. Już nie był delikatny, już się z nim nie bawił...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- NIE ZJEDZ MNIE TY ŚWIRZE! - wrzasnął.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie odpowiedział. Bawił się nim aż do momentu, kiedy basista nie mógł utrzymać swojego nasienia we własnym ciele. Wokalista podniósł się, oblizał wargi. Z lubieżnym uśmiechem na ustach chwycił jego nogi za uda i rozłożył je szeroko, pokazując sobie w całym blasku najbardziej intymną część ciała basisty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Poczuł własną erekcję, która wręcz domagała się w końcu spełnienia swoich żądań i postulatów, co chwilę przesyłanych do owładniętego żądzą umysłu Tatsurou. Rozejrzał się i chwycił w końcu oliwkę stojącą niedaleko, na półce. Yukke przełknął głośniej ślinę. Spojrzał na niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Oj, kwiatuszku-garnuszku, zaraz się utopisz. Poczekaj no.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Wyłączył wodę i podsunął trochę basistę w górę, żeby mógł się oprzeć na krawędzi wanny. Wtedy z niewinnym uśmiechem wylał sobie trochę oliwki na palce... trochę, czyli jakąś jedną trzecią. Z takim samym uśmiechem na ustach podniósł biodra Yukke tak, żeby przez pewien moment wystawały ponad wodę. Przesunął palcami po wejściu do jego ciała, po czym nacisnął mocniej wsuwając palec do środka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;  Blondyn wrzasnął głośno, spiął się cały. Zaczął się kręcić z wyraźnym zamiarem spieprzenia z łazienki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- O nie, pieczareczko, zostaniesz zebrana właśnie dzisiaj. Poza tym... Zaraz cię wyślę do pieczarkowego raju...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Poruszył palcem parę razy, aż w końcu znalazł najczulsze miejsce. Basista jęknął przeciągle i przestał się wreszcie wiercić. Wręcz przeciwnie, zaczął reagować biodrami na powolne ruchy palca wokalisty. Tatsurou sam nie był w stanie wytrzymać już więcej tego czekania. Wyjął z niego palce i ustawił na wysokości swojego podniecenia, sam już nawet nie wiedział, kiedy się rozebrał, taki był zaaferowany tym ślicznym ciałkiem w jego łapkach. Tak duchownie się wiło i wystawiało na większą ilość pieszczot.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; Powoli wsunął się w niego. Poczuł mięśnie zaciskające się na nim mocno. Doprowadzały go wręcz do szału! Z jego gardła wyrwał się niski pomruk zadowolenia... Poruszał się z razu powoli, a potem coraz szybciej. Zmienił pozycję. Klęczał na dnie wanny, a Yukke przylegał do niego całym ciałem, poruszając się nieznacznie w górę i w dół, cały czas jęcząc mu prosto do ucha tym swoim erotycznym głosem...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie... wytrzymam.... - szepnął w końcu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt; I rzeczywiście. Yukke wygiął się nieznacznie z jękiem na ustach, a jego ciepłe nasienie wylądowała na brzuchu bruneta. Prawie spazmatyczne skurcze mięśni jego ciała doprowadziły i wokalistę do orgazmu. Zawył szczęśliwy. Trzymając basistę mocno przytulonego do siebie przechylił się i padł w wodę, jednocześnie całując go namiętnie w usta.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yukke oddychał ciężko i po prostu nie wierzył w to, co się przed chwilą stało. To było takie… nierealne. Odchylił głowę w tył i oparł ją na ramieniu Tatsurou. Spojrzał na jego twarz.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Nie wierzę – wyznał w powietrze. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wokalista uśmiechnął się do niego i pocałował czubek jego głowy, następnie nie mówiąc ani słowa przesunął swój palec na zaparowane kafelki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yukke parsknął rozbawiony, gdy przeczytał super-tajną wiadomość napisaną poprzez starcie pary z gładkich, brązowych płytek. Odwrócił się w stronę kochanka i mocno objął jego szyję. Chwilę trwali tak w bezruchu, po czym basista przybliżył usta do ucha Tatsurou i szepnął:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;- Aishiterumo… Ale oddasz mi parasolkę i schowasz suszarkę!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;
&lt;strong&gt;&lt;br /&gt; &lt;/strong&gt;
&lt;p style="margin-top: 12pt;" class="MsoNormal"&gt;&lt;span style="font-size: 10pt; color: black;"&gt;&lt;o:p&gt;&lt;/o:p&gt;&lt;/span&gt;&lt;/p&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:13057</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/13057.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=13057"/>
    <title>new lay</title>
    <published>2006-05-18T16:13:22Z</published>
    <updated>2006-05-18T16:13:22Z</updated>
    <lj:music>Sadie - Awaki Gunjou</lj:music>
    <content type="html">New lay, as I said before :)&lt;br /&gt;Big thanks to &lt;span class='ljuser  ljuser-name_aninreh' lj:user='aninreh' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://aninreh.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://aninreh.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;aninreh&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; for help.&lt;br /&gt;I'm tired...&lt;br /&gt;*went read/write stories*</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:12841</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/12841.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=12841"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-05-16T12:01:00</title>
    <published>2006-05-16T10:06:46Z</published>
    <updated>2006-05-16T10:06:46Z</updated>
    <lj:music>Sadie - Meisai</lj:music>
    <content type="html">Yesterday, after a long struggle, finally, my DVD started reading CDs and DVDs XD What a relief XD&lt;br /&gt;Earlier it was able only to read yellow and blue colours, but no red... so every time I wanted to watch something from the TV was looking at me GREEN faces XD what the f*ck?! XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I decided to change my layout, so now I'm trying to prepare it. I hope it will be looking good :) However I've almost forgot how to use adobe photoshop OO"</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:12768</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/12768.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=12768"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-05-12T21:14:00</title>
    <published>2006-05-12T19:26:13Z</published>
    <updated>2006-05-12T19:28:24Z</updated>
    <lj:music>Gazette - Reila</lj:music>
    <content type="html">You know what? I'm ill XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Yesterday I was sitting till late (I don't know, 3 a.m.?) and suddenly I felt like my jaw starts to be in pain. I ignored it and keep learning (maths is hard xD).&lt;br /&gt;When I got up (at 6 a.m.) I was a little dizzy. My body temperature started increasing what is quite impossible when it's going about my organism, and finally my jawn become swollen. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;My diagnose: mumps XD &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Of course I didn't care about something such trivial as some disease XD I went to take the test for which I spent almost two days learning. When I came back I was in shock: I've had high fever, and my jaw was in great pain.&lt;br /&gt;Now it's even hard to me speak! XDDD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Maybe I shouldn't ignore all my illnesses? XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:12347</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/12347.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=12347"/>
    <title>goverment XD</title>
    <published>2006-05-11T19:52:51Z</published>
    <updated>2006-05-11T19:55:38Z</updated>
    <lj:music>Kagerou - Shiroi Karasu</lj:music>
    <content type="html">My mum always scans web pages and looks for some funny movies, pictures, etc. &lt;br /&gt;Just now she send me link to this photo.&lt;br /&gt;&lt;font size="1"&gt;&lt;img width="300" height="262" src="http://www.plfoto.com/zdjecia/904945.jpg" alt="Mr. President" /&gt;&lt;br /&gt;&lt;/font&gt;To people who do not understand:&lt;br /&gt;Right now, the president of Poland is Lech Kaczyński, his surname comes from the word "kaczka" what means 'duck'&lt;br /&gt;XD&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ok, now I'm going back to learning mathematics XD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:12277</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/12277.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=12277"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-05-09T22:47:00</title>
    <published>2006-05-09T21:26:13Z</published>
    <updated>2006-05-09T21:26:13Z</updated>
    <lj:music>Dir en grey - Dead tree</lj:music>
    <content type="html">Today, I finally watched 'Dead tree' PV carefully. I forgot say before, that when we were at Akiko's house, she told us, that at those PV a soldier has german (?) uniform, but polish helmet. And you know what, it's true XD&lt;br /&gt;On the right of this helmet is polish flag. oO"&lt;br /&gt;Now everytime I watch this video I see only this helmet, not Die or Kyo, but this f*ckin' helmet :/</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:11851</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/11851.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=11851"/>
    <title>ogloszenie na dzien 27.05.2006</title>
    <published>2006-05-03T19:42:21Z</published>
    <updated>2006-05-03T19:42:21Z</updated>
    <content type="html">Ze względu na:&lt;br /&gt;1 - brak mozliwosci na wyjazd na Diru&lt;br /&gt;2 - brak mozliwosci na wyjazd na Gazette &lt;br /&gt;3 - zalicencjonowanie Tyranta ;(&lt;br /&gt;4 - i inne rzeczy, ktore moga wypasc do podanego czasu&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;oglaszam, ze&lt;br /&gt;Jak kto chce, to u mnie moze odbyc sie dzien/wieczor z j-rockiem&lt;br /&gt;Playlista otwarta i czekam na propozycje&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;koniec ogloszenie duszpastersiekiego :P&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...oby tylko nic nagle nie wyskoczylo xD</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:11755</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/11755.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=11755"/>
    <title>no more Tyrant :(</title>
    <published>2006-05-03T15:58:04Z</published>
    <updated>2006-05-03T15:58:04Z</updated>
    <lj:music>KuRt *.*</lj:music>
    <content type="html">I just came back home and recieved some bad news:&lt;br /&gt;"English-language BL publisher Drama Queen has licensed yaoi manga "The Tyrant Falls in Love," apparently to make up for the fact that they will NOT be releasing the second volume of "Brother. = no more scantlations"&lt;br /&gt;fuck them all :/</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:11446</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/11446.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=11446"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-05-02T22:40:00</title>
    <published>2006-05-02T21:05:45Z</published>
    <updated>2006-05-02T21:17:43Z</updated>
    <lj:music>KuRt *.*</lj:music>
    <content type="html">I just came back :)&lt;br /&gt;When I woke up and got up (this two activities was separated by more than 2 hours, what is normal when I have a free day :P) I went with my parents to new flat and finally see this famous "strawberry milkshake" paint... I have to say it looks better than it sounds oO", so I consider of using this colour on my wall :P &lt;br /&gt;Of course going to new flat wasn't only a 'happy family trip'... I was make to paint a ceiling... and of course it was my first time oO" &lt;br /&gt;result: my shoes are now covered in white paint (as part of my hair XD)&lt;br /&gt;At 4:30 p.m. I had meeting with &lt;span class='ljuser  ljuser-name_kurenai_suiren' lj:user='kurenai_suiren' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://kurenai-suiren.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://kurenai-suiren.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;kurenai_suiren&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; and then whe ought to go together to&amp;nbsp;&lt;span class='ljuser  ljuser-name_aninreh' lj:user='aninreh' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://aninreh.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://aninreh.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;aninreh&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt; and &lt;span class='ljuser  ljuser-name_hachi_ano_baka' lj:user='hachi_ano_baka' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://hachi-ano-baka.livejournal.com/profile'&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://hachi-ano-baka.livejournal.com/'&gt;&lt;b&gt;hachi_ano_baka&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;. Of course I just had to be almost late for a bus. I saw it coming from the other site of big street, and I started run to get it. In new stiletto it was quite hard. In the end I run on the lane in front of going on me machine XD that was crazy, but I make it :D &lt;br /&gt;In four we went to Akiko who just came from England for a few days and wanted to meet us all. I havent seen her since September!&lt;br /&gt;At the begining she gave us some gifts O.O I was schocked... I recieved "Death Note" manga *.* I love it *.*&lt;br /&gt;Oh I almost forgot... My CD of Kurt is finally with me :D tomorrow I'll put some photos as the proof :) I was so curious how the booklet would look like and now I can see it :D more! even touch it :D I'm in heaven :)&lt;br /&gt;But when it's going about our group meeting :) we talked a lot about nothing... as girls always do :P &lt;br /&gt;Akiko shown us her most precious things..... Kyo Poem's Book 1st press and 2nd press *.* just more than gorgeous *.* &lt;br /&gt;You know what... now I'm so excited that I even don't know what I'm writing about. I must sleep over with it and tomorrow I'll write more about today's meeting :P&lt;span class='ljuser  ljuser-name_' lj:user='' style='white-space: nowrap;'&gt;&lt;a href='http://www.livejournal.com/userinfo.bml?user='&gt;&lt;img src='http://l-stat.livejournal.com/img/userinfo.gif' alt='[info]' width='17' height='17' style='vertical-align: bottom; border: 0; padding-right: 1px;' /&gt;&lt;/a&gt;&lt;a href='http://www.livejournal.com/userinfo.bml?user='&gt;&lt;b&gt;&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;&lt;/span&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:11010</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/11010.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=11010"/>
    <title>kuroi_inazuma @ 2006-05-01T18:48:00</title>
    <published>2006-05-01T16:53:13Z</published>
    <updated>2006-05-01T16:53:13Z</updated>
    <lj:music>DEADMAN - Follow the night light</lj:music>
    <content type="html">I've started writing another story :/ Maybe I should have finished first those I started earlier? oO" However, I'm not in mood on them right now... oO"&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morning my mum called me and said: "Me and father went to the shop and bought paint to your room, this colour is called 'strawberry milkshake'" Is it the end of my dream of having dark grey walls (with a bit of pink XD)? XDDD&lt;br /&gt;I must consider this all... by now I haven't even seen this paint in reality oO" *scared*</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:10923</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/10923.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=10923"/>
    <title>Monday 24th</title>
    <published>2006-04-24T19:16:55Z</published>
    <updated>2006-04-24T19:16:55Z</updated>
    <lj:music>Blade Loki - No Pasaran</lj:music>
    <content type="html">Ok, I came back!&lt;br /&gt;I decided to return to LJ because sometimes I feel, that I just need to share with others my feelings and experiences :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;
&lt;a name="cutid1"&gt;&lt;/a&gt;&lt;div class="ljcut" text="Monday 24th, schedule for today: read more..."&gt;Monday 24th, schedule for today: write fuckin' test. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I haven't slept more than 4 hours per day since the end of Easter, so now I'm like zombie. At night trying to understand and find solutions to some dummy chemical exercises and during the day just doing what I have to: it means - learning japanese, teaching kids, going from old to new flat and to shops to buy paints, furniture and other needed stuff. Later I'll tell about it all more.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I met with friends at 11 o'clock in entrance of Chemical Edifice A of Technical University in Gdansk (where I've got pleasure[?] studying) and from that we went to KWADRATOWA (Students Pub - I love this place!) to study more before test. When we got there we found some free places and then we pulled tonne of paper out. &lt;br /&gt;After some time, the waiter came to us and asked to order something (however, it was rude to stay there, block the table and do not take anything). We decided to take pizza and Tomek (my friend), before he went to make a request, asked us if we have some special wishes about this food. From my and Magda (other friend) was only one: "Without pineapple". &lt;br /&gt;Ok... I must had happened, only one reason why was: Tomek is a guy. And we all know how it is when man is going on the shopping... Pizza was WITH pineapple. *lol*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;We came back to Main Edifice where we should have had physic classes. Sonia (friend about whom are rumors that she is already married oO") with smile on her face said: "I hope you know, test from chemistry was postponed"&lt;br /&gt;"What?" my intelligent answer broke the silence, which ruled at the hall for a while. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;After this relief (postponed test) I and Magda decided to prepare a little for physic laboratory. By those time we even didn't know which exercise we ought to do. I obtained some notes from which we could learn. But guess what - we were so lazy that we didn't wanted and asked God for a miracle named Professor Kuczkowski. This man is just great - you don't need to learn to get 4. When you don't know something he will tell it to you. But at laboratory is also a second professor - Zielinski. He is devil... I won't say anymore - devil, that's all.&lt;br /&gt;With Magda I went through the door and entranced to the lab. With us in the room was Grzesiek and Marcin too. (I truly believe they're a couple oO")&lt;br /&gt;Professor for today - KUCZKOWSKI! "God you really exist" I thought then.&lt;br /&gt;During conduction of the tests, suddenly we heard:&lt;br /&gt;"FUCK!", it was Marcin.&lt;br /&gt;Magda, Grzesiek and me turned round to him and asked:&lt;br /&gt;"What's going on?"&lt;br /&gt;"I shouldn't have swore" replied Marcin. &lt;br /&gt;Grzesiek got up and during doing some weird dances on the floor he almost sung:&lt;br /&gt;"You shouldn't have, you can go to Hell because of it"&lt;br /&gt;"I'm in the HELL since October" whispered Marcin.&lt;br /&gt;And we all laughed.&lt;br /&gt;Our test ended and Kuczkowski came to ask us some questions.... We forgot to hide notes from my friends and he took piece of paper and started examined us. We completely wasn't able to say anything. Only something like "eeee... yyyy... yes, now I understand... I know what you mean..... yes... yes... eeee" &lt;br /&gt;Marcin was completely in shock when he realised that we received.... 4,5~! I still cannot believe in it.&lt;/div&gt;
&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I'll end now, and I'll write something more soon :)</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:10691</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/10691.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=10691"/>
    <title>hmmm...</title>
    <published>2005-12-04T19:10:46Z</published>
    <updated>2005-12-04T19:10:46Z</updated>
    <lj:music>Happysad - Bakteryja</lj:music>
    <content type="html">what should i say... I went with my friends (Madzia &amp; Wiola) skate.... first two circuit went smoothly but on a third one I felt down XD And now my left wrist is in pain. I hope it isn't twisted or something oO"</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:10409</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/10409.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=10409"/>
    <title>sad</title>
    <published>2005-12-03T18:58:49Z</published>
    <updated>2005-12-04T21:12:02Z</updated>
    <lj:music>Dir en Grey - -mushi-</lj:music>
    <content type="html">Recently I feel quite sad... ;(&lt;br /&gt;On Monday I have had birthday and most of my friends forgot about it, so I felt useless and so lonely. What is more, it was a day when I had exam from chemistry of course I filed it XD Now I don't think I will be able to pass next one on 80% and as I consider I will be writing test from all and it gets me down XD&lt;br /&gt;By the way, I liked one guy from my University oO' It is weird, but he knew what j-rock is oO'''</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:9989</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/9989.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=9989"/>
    <title>"Skin hunters"</title>
    <published>2005-09-17T19:40:03Z</published>
    <updated>2005-09-17T19:40:03Z</updated>
    <lj:music>Glay - Global communication</lj:music>
    <content type="html">&lt;center&gt;&lt;img src="http://gfx.filmweb.pl/f/99096/po.6968540.jpg"&gt;&lt;/center&gt;&lt;br&gt;
Through a long time I couldn't watch any polish movie. Almost all of
them seems to be just dumb with sense of humor for idiots or with
swears on swears (and in polish we have got a lot of it XD). A few
weeks ago I saw in some &lt;a href="http://www.filmweb.pl"&gt;movie-web-portal&lt;/a&gt; short info about film, which was realised after one of the biggest affair in Poland. &lt;br&gt;
If someone don't know, in 2002 it was uncovered that some people
(doctors, nurses and orderlies) had been sold "skins" (corpses) to
funeral institutions and sometimes to get skin patients were murdered.&lt;br&gt;
"Łowcy skór" has never appeared in cinemas, not many people even know
that this film is exist. However, it is worth to see. (I can give some
critic of actors play or "white gapes" in script, but I think it has no
bigger matter) I'm happy, that people has got enough bravery to move
this controversial topic.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:9859</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/9859.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=9859"/>
    <title>r.i.p. ;(((</title>
    <published>2005-09-16T14:22:54Z</published>
    <updated>2005-09-16T14:22:54Z</updated>
    <lj:music>one minute silence..... ;(</lj:music>
    <content type="html">I'm down now.... I just got know that my fav volleyball-player - &lt;a href="http://reprezentacja-siatkarze.republika.pl/client_files/fotografies/047.jpg"&gt;Arkadiusz Gołaś&lt;/a&gt; is dead... He died today morning in car accident ;(&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
rest in peace...&lt;br&gt;
['] ['] [']&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
give him a light to the last journey ---&amp;gt; [']&lt;br&gt;</content>
  </entry>
  <entry>
    <id>urn:lj:livejournal.com:atom1:kuroi_inazuma:9562</id>
    <link rel="alternate" type="text/html" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/9562.html"/>
    <link rel="self" type="text/xml" href="http://kuroi-inazuma.livejournal.com/data/atom/?itemid=9562"/>
    <title>Red Eye</title>
    <published>2005-09-16T12:35:51Z</published>
    <updated>2005-09-16T12:35:51Z</updated>
    <lj:music>Noir Fleurir - Sabbat</lj:music>
    <content type="html">&lt;center&gt;&lt;img src="http://gfx.filmweb.pl/f/172447/po.6949130.jpg"&gt;&lt;/center&gt;&lt;br&gt;
I just saw 'Red eye'... I think that this movie is quite interesting,
however, not really clear. (maybe I should watch it one more time XD)&lt;br&gt;
In a train-crash 15 years ago died 250 people. Story is about the last
journey of those train, which will be soon changed into newer model. OH
Mi-sun whose father died in this train started to see ghost. Isn't is
very original script XD &lt;br&gt;
The film is made well. And I think it won't be completely wasted time during the watching XD&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;center&gt;***&lt;/center&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Yesterday I bought bluetooth (finally) and I just changed my ring-tone XD &lt;br&gt;
&lt;a href="http://nemeneme.webpark.pl/xd.mp3"&gt;Just listen XDDD &lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Am I totally crazy? XD&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;br&gt;</content>
  </entry>
</feed>
